Senegal. Informacje praktyczne.

wpis w: Afryka | 0

Senegal z punktu widzenia niskobudżetowego podróżnika. Jak dojechać? Gdzie się zatrzymać? Co warto zobaczyć? Co zjeść? W jaki sposób podróżować po kraju? Informacje praktyczne, wskazówki, porady, przykładowe ceny.

Dakar, Senegal. Autobus miejski.
Autobus miejski w Dakarze.

 

Jak dostać się do Senegalu nie wydając majątku na bilety lotnicze?

Afryka Zachodnia nie jest dobrym miejscem na niskobudżetowe wyprawy. W tym regionie świata zasadniczo nie operują tanie linie lotnicze, linie krajowe natomiast nie istnieją lub – ze względów bezpieczeństwa – nie są dopuszczone do wykonywania lotów do Europy. Mimo tego, istnieje kilka „bardziej ekonomicznych” możliwości:

  • Hiszpańska linia lotnicza Vueling ma w swojej stałej ofercie loty z Barcelony do Dakaru w cenie 150 – 200 euro w jedną stronę. Lepszą cenę można znaleźć podczas promocji, organizowanych zwykle w okolicach świąt katolickich czy nowego roku.
  • Z Barcelony i Lizbony do Dakaru lata również TAP Portugal, a promocyjne ceny schodzą czasem poniżej 600 zł za lot w jedną stronę.
  • Loty czarterowe do Gambii. Ten niewielki kraj, wciśnięty w Senegal, stanowi popularną destynację dla turystyki masowej. Sprawia to, że od czasu do czasu pojawiają się oferty tanich lotów czarterowych. Skorzystanie z nich wymaga zazwyczaj dużej elastyczności czasowej i umiejętności szybkiego podejmowania decyzji.
  • Droga z północy lub kombinowana. Tanie linie lotnicze oferują liczne, korzystne cenowo, oferty lotów do kilku miast w Maroko. Wiza do Mauretanii kosztuje 55 euro, można ją otrzymać na granicy. Przejazd przez ten kraj powinien zająć minimalnie dwa dni, choć uważam, że warto poświęcić mu więcej czasu.

Gdzie się zatrzymać?

Senegal nie oferuje niestety rozbudowanej bazy noclegowej w wersji budżetowej. W Dakarze zatrzymałem się w Dakar International House, gdzie pojedyncze łóżko w dormitorium kosztuje około 10 euro. Podobne miejsce najprawdopodobniej można znaleźć również w Saint-Louis, być może również w okolicach parków narodowych. Poza tym, w dużych miastach warto zwrócić uwagę na większe budynki. Są to często „czynszówki”, w których czasem da się znaleźć wolny pokój.

Wbrew pozorom, Senegal to całkiem dogodne miejsce dla turystyki namiotowej. Ryzyko kradzieży jest co prawda wyższe niż w Europie, jednakże wiele domów ma ogrodzone podwórza, a mieszkańcy, zwłaszcza na wsi, są ciekawi podróżnych i pozwalają na rozbicie namiotu. Poza parkami narodowymi raczej nie trzeba obawiać się dzikich zwierząt.

Co zjeść?

Senegal to zdecydowanie nie jest miejsce dla smakoszy. Przeciętny mieszkaniec tego kraju najczęściej spożywa posiłki w domu. Restauracje są nieliczne, street food właściwie nie występuje.

Restauracje o wysokim poziomie jakości (i cen) można znaleźć w Dakarze oraz Saint-Louis. Obsługują one bogatych mieszkańców oraz turystów. Do tych nie zaglądałem.

Na drugim biegunie są „restauracje lokalne”. Często nie są one oznaczone, także aby do nich trafić, należy zasięgnąć informacji od mieszkańców. W środku szefowa, tzw. „mama” nakłada i ugniata ryż rękoma, dodając do tego gotowane warzywa i jakieś mięso oraz polewa to wszystko maggi. Nie smakuje to źle, jednakże warunki higieniczne są tak straszne, że zjedzenie wymaga wyłączenia myślenia o tym, co się je, gdzie, a najlepiej, że je się w ogóle. Zamiast tego można skupić się na odganianiu much, które całymi tumanami siadają na wszystkim, a zwłaszcza na spożywanej potrawie. Restauracja jest z resztą wyposażona w specjalne urządzenie, pozwalające osłonić się przed owadami.

Pewnym rozwiązaniem w tej sytuacji mogą być fast foody, które można znaleźć również w mniejszych miasteczkach, czasem również na stacjach benzynowych. Senegal jest niestety również dotknięty hamburgerozą i to jest podstawowe danie, które można tam znaleźć. W sklepach, których jest całkiem sporo, zazwyczaj można dostać robioną na miejscu kanapkę. Moją ulubioną była kanapka z gotowanym ziemniakiem, jajkiem sadzonym, pieprzem i majonezem. Poza tym niemal w każdym miejscu można znaleźć stragany, na których można nabyć owoce, przede wszystkim banany i mandarynki.

Senegal, Niaga, packa
Będące na wyposażeniu „restauracji” urządzenie służące osłanianiu się od much podczas jedzenia.

Jak poruszać się po kraju?

W większych miastach funkcjonuje komunikacja autobusowa. Trudniej jest natomiast o informacje, dokąd i o której odjeżdża dany autobus. Jedynym właściwie jej źródłem są mieszkańcy. Informacje o komunikacji miejskiej w Dakarze można co prawda znaleźć w Internecie, ale z moich doświadczeń wynika, że nie są one prawidłowe.

Senegal to kraj, w którym każdy pojazd może stać się taksówką. Wystarczy wyjść na drogę w kierunku, w którym chce się jechać i machać ręką na samochody. Któryś z pierwszych zatrzyma się z pewnością, podając kierunek i cenę przejazdu. Wielu miejscowych podróżuje w ten sposób. Taksówki w mieście są przeważnie dzielone, tzn. zabierają po drodze kolejnych pasażerów. Pojemność pojazdów jest znacznie bardziej elastyczna niż w Europie.

Poruszanie się własnym lub wypożyczonym samochodem stanowić będzie drogę przez mękę, zwłaszcza w Dakarze. Zagęszczenie ruchu jest niesamowicie wysokie, a zasady ruchu drogowego powszechnie ignorowane.

Autostop jest jak najbardziej możliwy. Wielu kierowców oczekuje jednak zapłaty za przejazd. Z tego powodu przed wejściem do pojazdu należy wyraźnie zaznaczyć, że chodzi o darmowy przejazd. Nie wszyscy się na to zgadzają, dlatego często konieczne jest zatrzymanie kilku samochodów, zanim znajdzie się podwózkę. Mimo tego, nie przypomina mi się, abym gdziekolwiek stał dłużej niż godzinę.

Co warto zobaczyć?

Zgodnie z opinią mieszkańców, Europejczyk, który po raz pierwszy trafia do Afryki Czarnej, zazwyczaj przeżywa szok. I mają całkowitą rację. Wielokrotnie trudno było mi uwierzyć w rzeczy, które widziałem. Co to za rzeczy? Śpieszę z wyjaśnieniem:

  • Dakar, który jest zjawiskiem sam w sobie. Klimat, który panuje w tym mieście jest zupełnie wyjątkowy i różni się bardzo nawet od pobliskich miast w Senegalu. Trudno twierdzić, że jest on przyjemny, za to niesamowicie fascynuje (więcej informacji o Dakarze można znaleźć tutaj).
  • Kroje i kolory – poza ubraniami pochodzącymi z Europy, duża część Senegalczyków, na codzień zakłada stroje tradycyjne. Niesamowite kroje oraz wielość barw naprawdę sycą oko.
  • Pomysłowość i improwizacja. Coś się zepsuło? Naprawmy to kawałkiem drutu, znalezionym na ulicy. Nie pasuje? To jakoś skrócimy lub upchniemy. Za małe? Dosztukujemy. Senegal to miejsce, gdzie idea rządzi formą, przedmioty dostosowuje się do celów i potrzeb, mniej ważne jest, czy ich producent nadał im takie zastosowanie. Daje to znaczną ilość zadziwiających, ale bardzo kreatywnych rozwiązań codziennych problemów.
  • Warsztaty uliczne – na porządku dziennym są rzeczy, które u nas można zobaczyć tylko w skansenie albo na warsztatach historycznych. Pełen proces produkcyjny cegieł, tkanin czy mebli ma miejsce na poboczu ulicy, pośród kręcących się tłumów i samochodów.
  • Warunki życia ludzi – niestety, wiele stereotypów dotyczących tego, na jakim poziomie żyją Afrykańczycy jest prawdziwa. Takie obserwacje nie są oczywiście przyjemne, budzą natomiast liczne refleksje na temat kondycji ludzkości i tego, jak bogaci jesteśmy i w jak dobrym miejscu przyszło nam żyć.

Do bardziej klasycznych atrakcji, które zapewne można znaleźć w każdym przewodniku, należą:

  • Île de Gorée, czyli wyspa niewolników w pobliżu Dakaru.  Można się na nią dostać promem, który jest dosyć drogi, kosztuje 5000 XOF (ok. 35 zł). Wyspa, poza tym, że jest dosyć przyjemnym miejscem, oferuje możliwość oglądania zabytków architektury kolonialnej.
  • Lac Rose (lub Lac Retba) – różowe jezioro w pobliżu Dakaru. Woda w jeziorze ma różowe zabarwienie z uwagi na algi żyjące w mocno zasolonej wodzie. Na różowy kolor, taki jak na fotografiach na stronach biur podróży, raczej nie ma co liczyć (jak to wygląda naprawdę można zobaczyć w tym wpisie). Bardziej interesujące jest przyglądanie się wydobywaniu soli. Jest to atrakcja na 2 – 3 godziny, po których zaczyna się nudzić.
  • Saint-Louis – atrakcyjnie położone, zaraz przy ujściu rzeki Senegal, prawdopodobnie najpiękniejsze miasto tego kraju. Liczne zabytki architektury kolonialnej, szerokie, nadbrzeżne bulwary, zacienione palmami, kolorowe łodzie rybackie i oryginalny klimat sprawiają, że naprawdę warto spędzić tu choć trochę czasu.
  • Parki narodowe – dobre miejsce na safari, oglądanie ptaków lub roślin (w tym baobabów, których widok jest zaskakująco przyjemny).
Saint-Louis, Senegal, łodzie rybackie.
Łodzie rybackie w Saint-Louis.

Przykładowe ceny produktów i usług.

Podane poniżej ceny należy traktować jako orientacyjne. Cena ostateczna zależy uczciwości sprzedawcy, znajomości języka i umiejętności targowania się.

  • Butelka wody – 400 XOF (ok. 2,70 zł)
  • Kilogram bananów – 600 – 800 XOF (ok. 4 – 5 zł)
  • Hamburger – 1500 – 2000 XOF (ok. 10 – 12 zł)
  • Obiad w obskurnej restauracji na wsi – 550 XOF (ok. 3,5 zł)
  • Bagietka z ziemniakiem, jajkiem i majonezem – 350 XOF (ok. 2,2 zł)
  • Bilet autobusowy w Dakarze (w zależności od długości trasy) – 150 – 400 XOF (ok. 1 – 3 zł)
  • Pocztówka – 200 XOF (ok. 1,3 zł)
  • Znaczek do Polski – 550 XOF (ok. 3,5 zł)
  • Aerozol na komary – 7000 XOF (ok. 45 zł)
  • Czapka zimowa – 1500 – 2000 XOF (ok. 10 – 12 zł)
  • Bubu męskie – 5000 – 10000 XOF (ok. 30 – 60 zł)
  • Najtańszy hostel w Dakarze – 6000 XOF (ok. 38 zł)

 

Zostaw Komentarz