Sidi Buye, czyli życie na pustyni oczyma starego Maura

wpis w: Afryka | 0

Sidi Buye. Osiemdziesiąt trzy lata. Wszystkie z nich spędzone na pustyni. Miałem szczęście spotkać go w Rosso, przy granicy z Senegalem, w małym zakurzonym sklepiku, którego właściciel udzielił mi schronienia. Zapytałem go, jak się żyje w takim miejscu, jak żyją ludzie pustyni i co to znaczy być nomadą. 

Mauretania: życie na pustyni.
Sidi Buye we własnej osobie.

 

Kim są nomadowie?

Określenie „nomada” to nie jest jednoznaczne. Utrudnia to rozmowę o nomadach, zwłaszcza z Maurami, którzy pod pojęciem „nemadi” rozumieją myśliwych, polujących na pustyni. Takie rozumienie nomadyzmu ma raczej jedynie historyczne znaczenie. Zmiany klimatyczne oraz ekstensywne gospodarowanie zasobami natury sprawiły, że większe zwierzęta nie pojawiają się już ani na Saharze, ani w strefie subsaharyjskiej. Wraz z nimi zniknęli również myśliwi.

Bardziej powszechnie pod pojęciem nomadów raczej rozumieją pasterzy i hodowców, którzy prowadzą koczownicy tryb życia. Nie wszyscy z nich jednak stale przemieszczają się z miejsca na miejsce.

Wielu współczesnych Maurów hoduje zwierzęta, ale nie wędruje wraz z nimi. Doglądają ich jednak, regularnie przyjeżdżając z wioski samochodem na kilka dni na pastwisko. Pozostały czas zwierzęta pozostawiają pod opieką członków rodziny lub najętych w tym celu osób. To niejako nomadyzm „na pół etatu”, wymiennie, przez jakiś czas.

W wielu przypadkach pasterstwo na Saharze ma charakter półkoczowniczy. Pasterze w porze deszczowej, prowadzą swoje zwierzęta na północ, w głąb pustyni. W porze suchej natomiast wracają w pobliże rzeki Senegal, jedynie stale płynącej rzeki w Mauretanii. Tam mają swoje stałe miejsca, w których stawiają domy, szałasy lub namioty. Najlepszymi miejscami są zagłębienia terenowe, gdzie w porze deszczowej gromadzi się woda. W porze suchej oczywiście jej nie ma, jednakże ziemia jest na tyle nawilżona, że umożliwia to nawet uprawianie roślin. Osoby żyjące w ten sposób są nomadami jedynie przez jakiś czas w roku, na pozostałą część wracając do swojego stałego miejsca zamieszkania.

Ostatnia grupa, to tzw. wielcy nomadowie, którzy ciągle przemieszczają się z miejsca na miejsce, poszukując dogodnych pastwisk. Nie zatrzymują się nigdzie na stałe. Do osad ludzkich zbliżają się głównie w celach handlowych. Te, w pełni koczownicze, grupy zwykle utożsamiamy z nomadami. O nie też najbardziej pytałem i do nich przede wszystkim odnoszą się spisane poniżej słowa Sidi Buye. Ponieważ jednak wielu Maurów jest nomadami po części lub tylko przez jakiś czas, kwestie te są w mniejszym lub większym stopniu aktualne również dla wielu innych osób.

Mauretania: życie na pustyni; południe
Tam, gdzie ziemia ma ciemny kolor, w porze deszczowej gromadziła się woda. Ziemia jest wilgotna i przy odrobinie szczęścia być może uda się tu wyhodować jakieś rośliny. Na żółtym piachu nie urośnie nic.

Jak wygląda życie na pustyni?

„Życie na pustyni to nie przymus. Nomadzi nie mieszkają na pustyni, bo są biedni. Biedota mieszka w miastach.”

Nomadyzm pokazuje, jak ogromna jest siła tradycji w społeczeństwie Mauretanii. Nikt bowiem nie staje się nomadą. Wszyscy oni pochodzą z rodzin, gdzie zwyczaje nomadyczne są wciąż żywe. I nie są to rodziny biedne, choć żyją wyjątkowo skromnie. Majątkiem nomadów są zwierzęta. Mają one znaczną wartość. Wielu mieszkańców miast nie może sobie pozwolić na ich zakup. Gdyby to jednak było możliwe, część z nich bez wahania wróciłaby do życia na pustyni.

„Trzeba posiąść ogromną wiedzę, by żyć na pustyni. Tego się uczy przez całe życie. Dziecko nomady oddane do szkoły w ksarze (wiosce) już nigdy nie będzie nomadą. Nigdy nie nadrobi lat, które spędziło poza pustynią.”

Nomada musi mieć znakomite poczucie przestrzeni. Stale pokonuje bowiem ogromne przestrzenie w poszukiwaniu pastwisk i wody. Nawet niewielka utrata orientacji czy zboczenie z właściwej drogi to błąd, który dla nomady i jego rodziny, z którą wędruje, może mieć cenę życia. Ludzie pustyni muszą trafnie oceniać odległość, widzieć, czy będą w stanie ją pokonać bez możliwości uzupełnienia wody. Powinni znać kierunek wiatrów w danym sezonie i na tej podstawie przewidywać deszcze i burze piaskowe. Nomadowie muszą znać gwiazdozbiory i ich ruchy, potrafić określić na tej podstawie swoje położenie. Jednocześnie każdy z nich musi mieć w głowie mapę wielkiej przestrzeni, pastwisk i studni na niej występujących, a także znaków pozwalających do nich trafić. Ponadto ludzie pustyni muszą doskonale znać się na swoich zwierzętach, posiadać wiedzę z zakresu zoologii, ale także medycyny, tak aby w razie potrzeby potrafić wyleczyć także samego siebie.

Mauretania: życie na pustyni; erg
Erg – pustynia piaszczysta.

„Na pustyni nie zawsze jest gorąco. Często pośród namiotów nomadów słychać kaszel.”

Zimna na pustyni jest nie tylko noc, gdy temperatura potrafi spaść do zera stopni. Problemem jest również wiatr, który nie napotykając wielu przeszkód ani terenowych ani w postaci siedzib ludzkich, wieje na pustyni z ogromną siłą. Podróżując po Afryce zachodniej, a więc w rejonie Sahary – największej pustyni świata, zmarzłem niesamowicie, mimo że byłem ubrany cieplej niż wyjeżdżając z Polski w połowie lutego. Temperatura na termometrze była co prawda dosyć wysoka, przenikliwie zimny wiatr dał mi się jednak mocno we znaki.

Nomadowie nie mają kurtek ani płaszczy, nie okrywają się skórami w dzień, a często nie mają ich nawet po to, aby przykryć się w nocy. To dlatego często cierpią na choroby płucne. Pomocą ma być mleko wielbłądzie, które w tym rejonie uchodzi za lekarstwo na wszelkie dolegliwości.

„Woda jest niezdrowa.”

Woda na pustyni jest niemal świętością. Nikt oczywiście nie marnowałby jej na mycie się czy pranie. Nawet ablucje religijne odbywają się przy użyciu jedynie kilku kropel wody, a częściej za pomocą specjalnie przeznaczonego na ten cel kamienia. To jednak nie przeszkadza. Bezwzględna susza i wiatr uniemożliwiają rozwój jakichkolwiek bakterii, przez co obozowiska nomadów jak i wszystko, z czego korzystają, jest – na swój sposób – czyste i bezwonne.

Przekonanie, że woda jest niezdrowa ma podobne źródło. Maurowie żyjący na południu kraju, w pobliżu rzeki Senegal, gdzie klimat jest bardziej wilgotny, chorują częściej niż ludzie pustyni, trapią ich plagi much, komarów i innych owadów. Postrzegani są również jako „żyjący w luksusie”, „rozpieszczeni”, a przez co słabsi. Zgodnie z ludowym powiedzeniem, drzewo rosnące na pustyni jest twardsze, bardziej zwarte, ma bardziej intensywny zapach, niż te pochodzące ze strefy subsaharyjskiej. I dlatego za najzdrowszy uważa się suchy klimat głębi Sahary, gdzie człowiek jest hartowany przez ekstremalna warunki. I chyba coś w tym jest. Ludzie pustyni, jeśli wcześniej nie umrą podczas suszy albo w wypadku, zazwyczaj dożywają późnych lat. Spotkanie w osadzie na pustyni osiemdziesięciolatka, takiego jak Sidi Buye, albo nawet starszej osoby, nie jest trudnością.

Mauretania: życie na pustyni; serir
Serir – pustynia żwirowa.

„Wody na pustyni się nie odmawia. Jednak nie wypada o nią prosić. ”

Poproszony o wodę na pustyni, jeśli ją ma, nie ma prawa odmówić podzielenia się nią. Z drugiej jednak strony, za najwyższą cnotę uchodzi wstrzemięźliwość i umiejętność radzenia sobie bez wody. Narzekanie na jej brak nie jest w dobrym tonie. Wręcz przeciwnie, każdy stara się pokazać swoją wytrwałość bez wody. To dlatego Maurowie piją bardzo niewiele.

„Pustynia zmienia ludzi. Spędź rok na pustyni, a będziesz zupełnie innym człowiekiem.”

Pustynia nie wybacza błędów. Pustynia nie toleruje nieprzygotowania. Pustynia szybko mówi „sprawdzam” tym, który udają lub kłamią. Pustynia pokazuje, jakim człowiekiem jesteś naprawdę. Na pustyni nie ma bowiem miejsca na pozorowanie, na fałszywość, na udawanie kogoś kim się nie jest. Pustynia nie pozwala nic ukryć, wykorzysta każdy niedostatek, każdą słabość lub ułomność, często wymierzając za nie najwyższą cenę. Pustynia to niezwykle surowa matka. Surowa, ale sprawiedliwa. Pustynia daje jednak szanse, jeśli tylko jesteś w stanie poradzić sobie ze swoimi słabościami, pokonać je, umiesz żyć naprawdę, uwalniając się od tego, co fałszywe i zbędne, jeśli nie są Ci obce wyjątkowo surowe warunki, znajdziesz na niej miejsce dla siebie. I to właśnie z tych powodów: poczucia wolności i siły, możliwości polegania tylko na sobie i pełnej odpowiedzialności za własny los, pustynia przyciąga tak wielu.

Dziś prawdziwych nomadów już nie ma?

Podczas swojej wizyty w Mauretanii starałem się odpowiedzieć na pytanie, czy w czasach współczesnych żyją jeszcze tzw. wielcy nomadowie, prowadzący wyłącznie koczowniczy styl życia, dla których jedynym domem jest bezkres pustyni. I muszę przyznać, że spodziewałem się odpowiedzi negatywnej, że przetrwała jedynie tradycja, żywo kultywowana przez osiadłych albo pół osiadłych pasterzy.

Myliłem się. Nie udało mi się co prawda spotkać ludzi żyjących wyłącznie na pustyni, jednakże byłem wielokrotnie przekonywany przez miejscowych, że mimo, że takich osób jest coraz mniej, dalej sporadycznie spotykają nomadów pokonujących kolejne kilometry pustyni.

 

Mauretania: życie na pustyni; hamada
Pustynia skalista, czyli hamada.

 

Przygotowując niniejszy wpis korzystałem z książki Anny Kowalskiej-Lewickiej pt. Mauretania, która pomogła wytłumaczyć mi mocno alegoryczne słowa Sidi Buye.

 

 

Zostaw Komentarz