Fort w Koroszczynie – miejsce wyjątkowo tajemnicze.

wpis w: Polska | 1

Siedem kilometrów od polsko-białoruskiego przejścia granicznego w Terespolu, w pobliżu wsi Koroszczyn, znajduje się jedno z najbardziej tajemniczych miejsc, w których byłem kiedykolwiek. Pokonując kilkaset metrów polną drogą, zaraz za pgr-owskimi blokami, mijamy niewielki las na wzgórzu, który do niedawna służył miejscowym jako nielegalne wysypisko śmieci. Zagłębiając się weń natrafiamy na ponad stuletnie pozostałości carskiego fortu. To miejsce znane jest jedynie grupce pasjonatów oraz lokalnym mieszkańcom. Do fortu nie prowadzi bita droga. W jego okolicach nie znajdziemy żadnych informacji o jego istnieniu. Nie jest on także zaznaczony na mapach.

Fort w Koroszczynie: Front
Wejście do podziemnych korytarzy fortu

 

Gdy trafiłem do tego miejsca po raz pierwszy, około dziesięciu lat temu, byłem pod ogromnym wrażeniem. Oczywiście sam, mimo że mieszkałem w pobliżu, nie miałem o nim pojęcia. Znalazł je młodszy brat, od zawsze mocno zainteresowany militariami i historią konfliktów zbrojnych. Pamiętam, że nawet nie wszyscy miejscowi wiedzieli, że istnieje coś takiego jak Fort w Koroszczynie. Dopiero któraś kolejna zapytana osoba powiedziała, że tam w lasku są jakieś ruiny.

Szczypta historii

Dziewiętnasty wiek. Po upadku Napoleona, Księstwo Warszawskie zostaje w 1815 r. zastąpione Królestwem Polskim (kongresowym), będącym de facto autonomicznym regionem Imperium Rosyjskiego. W 1830 r. wybucha Powstanie listopadowe. Po jego stłumieniu, car Mikołaj I Romanow decyduje o wybudowaniu Twierdzy Brzeskiej – systemu fortyfikacji, który ma trzymać w ryzach podbitą Polskę. Budowę twierdzy ukończono w 1842 r. W 1912 r. została zaś zmodernizowana, poprzez budowę dodatkowego pierścienia obronnego. To wtedy właśnie powstał Fort w Koroszczynie.

Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę w 1918 r. Twierdza Brzeska, w tym wchodzący w jej skład Fort w Koroszczynie, przeszła na własność Polski. Od tego czasu, w związku z rozwojem technologii wojennych, jej znaczenie militarne znacznie spadło. Dwukrotna obrona Twierdzy, przez Polaków podczas kampanii wrześniowej oraz przez Sowietów w 1941 r., nie miała strategicznego znaczenia.

Fort w Koroszczynie: tunel
Długi, kilkudziesięciometrowy podziemny tunel fortu.

 

Opis

Nie ukrywam, nie znam się na architekturze obiektów militarnych, stąd też zainteresowanych tego typu opisem, odsyłam do innych stron (np. Szerokiego traktu). Bardziej obrazowo, główny budynek fortu, to kilkudziesięciometrowy, zakrzywiony, podziemny tunel, otoczony grubym, betonowym murem. Panujący w nim mrok rozjaśniają niewielkie otwory przy suficie. Aby przejść przez tunel konieczna jest nie tylko latarka, ale również nieprzemakalne buty, gdyż miejscami pojawia się tam wilgoć i błoto.

To, co najbardziej rozbudza moją wyobraźnie, to druga, podziemna kondygnacja, niejako drugie piętro pod ziemią. Nie jest zalane, także można na nie również zejść. Niestety, nigdy nie miałem okazji tego zrobić, podobnie jak spróbować dostać się do pozostałych budynków fortu, których jest co najmniej kilka.

Fort w Koroszczynie: jak dojechać?

Google maps nie indeksuje fortu na swoich mapach. Można go znaleźć natomiast w bardzo dobrej, offline’owej aplikacji Maps.me. Orientacyjną lokalizację dodałem też na poniższej mapie (można ją przybliżać i oddalać).

 

Dojeżdżając do Koroszczyna, na skrzyżowaniu w pobliżu przystanku PKS należy skręcić w ulicę Spacerową (jedyna na tym skrzyżowaniu ulica z nawierzchnią z kostki brukowej). Mijając bloki wjeżdżamy na drogę polną, stamtąd powinien być już widoczny po lewej stronie niewielki, zalesiony pagórek, gdzie znajduje się fort. Nie widać go z drogi, dlatego też konieczne jest zagłębienie się kilkadziesiąt metrów w las (po prawej stronie – pagórki to umocnienia ziemne fortu).

Fort w Koroszczynie: las
Ukryte w lesie konstrukcje fortowe.

 

Ciekawe miejsca w okolicy

Podlasie Południowe, gdzie znajduje się Fort w Koroszczynie, jest doskonałym miejscem dla samodzielnych odkryć podróżniczych. W najbliższej okolicy znajdziesz interesującą przyrodę (Park Krajobrazowy Podlaski Przełom Bugu), zabytki kultury świeckiej (np. składy Orient Express w Małaszewiczach czy Most we Fronołowie) i sakralnej kilku religii (m.in. Cmentarz żydowski w Łosicach, Górę Grabarkę – najświętsze miejsce Prawosławia w Polsce, czy sanktuarium unickie w Pratulinie), doskonałe miejsca do uprawiania turystyki kajakowej, konnej czy rowerowej, czy też wypoczynku na łonie nieskażonej natury. Więcej informacji możesz znaleźć w poprzednich wpisach na blogu.

Jedna odpowiedz

  1. Bartuś synku kochany, z przyjemnością czytam twoje notatki i przemyślenia. Pozdrawiam – mama.

Zostaw Komentarz